niedziela, 14 lutego 2016

Przegląd Szkicownika z roku 2013/29014.



Szybki przegląd mojego wielkiego szkicownika, w którym pracowałam podczas studiów. Są w nim i szkice do zadań na uczelnię, i eksperymenty, szukanie nowych pomysłów i wygłupy. Lubię pracować w szkicownikach, bo dzięki temu łatwo jest dostrzec postęp, jakiego się dokonało. Gdy wszystko jest na luźnych kartkach, łatwo wpaść w pułapkę myślenia, że ciągle jest się na tym samym poziomie.

środa, 10 lutego 2016

Odświeżania Bloga Czas Zacząć





Całe wieki nie zaglądałam na te moje Paciorkowce (raczej z nadmiaru zajęć niż z lenistwa), ale wciąż zerkają tu jeszcze nowi goście, więc postaram się je zreaktywować. Mam w zanadrzu nieco koralików, szycia i jeszcze więcej koralików! Dodatkowo będę wrzucać to, co mnie obecnie najbardziej zajmuje, czyli rysunki, obrazy i fotografie.



Dziś podrzucam mój tutorial na temat Siatki Hermanna (to ta iluzja, kiedy widzimy szare kropki migające na skrzyżowaniach białych pasów, które przecinają czarne kwadrawy). Filmik jest nagrany po angielsku, gdyż stanowi część mojego angielskojęzycznego bloga, na którego również serdecznie zapraszam.



Pozdrawiam Was wszystkich wiosennie (co z tego, że mamy luty)!

Magdalena



P.S. Będę stopniowo aktualizować linkowisko po prawej stronie. Strasznie dużo się tego uzbierało ;)

sobota, 7 grudnia 2013

Rozgrzewka

Witam serdecznie po niesamowicie długiej przerwie. Nawet nie będę się tłumaczyć, co ją spowodowało, lepiej spuśćmy na ten fakt zasłonę miłosierdzia. Działałam przez ten czas kreatywnie, również na innych polach, niż poprzednio, więc materiału mi do publikacji przez jakiś czas nie zabraknie ;)

Dziś tylko krótki, powitalny post na rozgrzewkę. Moim najnowszym, małym dziełem wydzierganym w dwa wieczory są proste, acz milusie mitenki z włóczki akrylowej. Pracowałam na bazie wzoru na Peasy Gloves. Warte polecenia dla początkujących w temacie :)

Pozdrawiam serdecznie i obiecuję poprawę!

środa, 9 stycznia 2013

Owls Are Not What They Seem

Jak wspominałam ostatnio, wypróbowuję również inne techniki tworzenia biżuterii. Dziś pokażę szklane kaboszony z grafikami z Czterech Kątów umieszczone w bazach do pierścionka i spinek do mankietów. Już od dłuższego czasu się nad tym zastanawiałam, a do zrealizowania tych planów zainspirował mnie tutorial zamieszczony w Turkusowym Hamaku. Bardzo podoba mi się ta technika i możliwości, jakie oferuje, więc co jakiś czas będą się pojawiać nowe sztuki.
A na koniec kilka sznurów koralikowych. Chyba nie ma się już co rozpisywać na ten temat ;)
W następnym wpisie moje pierwsze podejścia do haftu koralikowego. Zapraszam!

czwartek, 3 stycznia 2013

Bożonarodzeniowe stroiki i życzenia noworoczne

Witam serdecznie w Nowym Roku. W poprzednim wpisie, zamieszczonym jeszcze przed Świętami zapowiadałam bożonarodzeniowe stroiki. Planowałam wrzucić zdjęcia jeszcze przed Wigilią, ale najpierw pochłonęły mnie przygotowania, a później jakoś niezbyt mi pasowało do atmosfery siedzenie przed komputerem. Co jakiś czas każdemu się przydaje taki odwyk :) Bardzo dziękuję wszystkim za życzenia i mam nadzieję, że rok 2013 będzie dla was lepszy niż wszystkie poprzednie oraz znajdziecie czas i środki, by spełniać wasze małe i duże marzenia. A zatem ad rem. Dwa pierwsze stroiki zrobiłam na zajęciach w szkole. Czerwony stoi u mnie na stole w salonie (lub wysoko na szafie - to w nocy, ponieważ użyłam jemioły, która jest szkodliwa dla kotów), a drugi poszedł w świat (czyli ozdabia sekretariat lub inne szkolne pomieszzczenie).
Pozostałe stroiki robiłam na praktykach zawodowych w pracowni florystycznej. Jakość jest, jaka jest, ponieważ pracownia mieści się... w prochowni w XIX-wiecznym forcie :D
Następne wpisy będę już zamieszczać częściej. Będę się chwalić nowymi technikami, których się zaczęłam uczyć. Zapraszam! P.S. Trochę zmieniłam design strony, żeby była nieco czytelniejsza. W planach mam zaprojektowanie na nią czegoś specjalnego, ale najpierw muszę trochę teorii wkuć na ten temat, więc przejściowo będzie tu biało.

poniedziałek, 17 grudnia 2012

Biżuteria floralna

Witam serdecznie. Panuje u mnie galopująca gorączka przedświąteczna, ale obiecałam pokazać coś kwiatkowego, więc przedstawiam oto biżuterię floralną, którą zrobiłam niedawno na zajęciach. Wszystkie roślinki ze zdjęcia oczywiście były żywe. Bardzo podoba mi się takie połączenie technik. Wspaniałe rzeczy można wyczarować :)

Najpierw zrobiłam przypinkę z orchideą w roli głównej.
A następnie pomarańczowo - fioletowy naszyjnik z kalanchoe na własnoręcznie ukręconej aluminiowej bazie.
I jak wam się podoba? Trochę wiosenniej się zrobiło, prawda?

Ale skoro mamy już drugą połowę grudnia, pochwalę się świątecznymi dekoracjami, które wygrałam zajmując II miejsce w candy na blogu Sąsiedzka Twórczość. Dostałam śliczne bombki w czerwonej tonacji (idealnie, bo akurat takimi kolorami w tym roku dekoruję salon).

Karczochową bombkę ze zdekupażowanym motywem
I również zdekupażowany cudny medalion. Też się kiedyś nauczę tak ładnie dekorować przedmioty tą techniką ;)
I jeszcze pyszne słodkości. Najpyszniejsze były pierniczki, które zostały lekko poturbowane w transporcie, ale na szczęście nie zamieniły się w proszek. Mojemu kotu tak się spodobały prezenty, że skończył z brokatem w futerku :D
W następnym wpisie świątecznych motywów (tym razem w moim wykonaniu) ciąg dalszy. Zapraszam!

czwartek, 6 grudnia 2012

Idzie zima!

Skoro, jak na grudzień przystało, za oknem grzecznie leży śnieg, za oficjalnie rozpoczęty uznaję sezon zimowo-przedświąteczny. W szykowaniu się do tych okoliczności niewątpliwie pomagają mi prezenty, które otrzymałam w wyniku wymianki organizowanej przez Majalenę pod hasłem "Idzie zima!".
To była pierwsza zabawa tego rodzaju, w której brałam udział, więc nieco się tremowałam, ale na miły początek okazało się, że zostałam wylosowana przez Majalenę i dostałam od niej niespodziankę. Oto najwspanialsze na świecie sówkowe mitenkorękawiczki:
Wszyscy się nimi zachwycają i słusznie, bo są śliczne, cieplutkie i są sówkami :)

Moją wymiankową parą była KasiaN, od której dostałam mitenki we wspaniałym odcieniu żarówiastego pomarańczu (wprost genialnie pasują do moich szafranowych butów), szydełkową broszkę z tej samej włóczki (w sam raz do spięcia mojego przykrókiego szalika) i sutaszowy wisiorek w pomarańczowo-zielonej kolorystyce. W paczuszce znalazłam też oczywiście przydasie, z których niesamowicie ucieszyły mnie przede wszystkim serwetki z herbacianymi motywami (herbata to jedna z tysiąca moich pasji). Na zdjęcie nie załapały się koraliki, bo zgubiłam je w drodze do pokoju i znalazłam dopiero po zakończeniu sesji :D Od obu dziewczyn zostałam też obdarowana łakociami. Te od Majaleny nie zostały pochłonięte przeze mnie zbyt szybko, by je sfotografować, natomiast, ucząc się na błędach, sesję zdjęciową prezentu od Kasi zrobiłam zaraz po rozpakowaniu.
Sama w technikach dziewiarskich nie czuję się zbyt mocna, więc przygotowałam Kasi biżuterię - bransoletkę. Zostałam poproszona o coś białego lub granatowego, zrobiłam więc oczywiście po swojemu i połączyłam oba te kolory z niebieskością. Sama dla siebie pewnie bardzo długo nie zrobiłabym takiego zestawienia, co było błędnym podejściem, bo jak zobaczyłam pierwsze centymetry robótki, popadłam w samozachwyt :D Te odcienie kolorów, które oddzielnie są ładne, ale jakoś niesamowicie mnie nie zachwyciły, tutaj wypadają po prostu genialnie. Od razu mam przed oczami porcelanę w niebieskie wzorki. Z pewnością zafunduję i sobie jakieś porcelanowe cudo, ale najpierw trzeba się uwinąć ze świątecznymi zamówieniami ;)
Wzór, który użyłam, jest zwierciadlanym odbiciem pokazywanej wcześniej wróżkowej bransoletki wg schematu Maleny.

A żeby już nie przedłużać, zapowiem tylko, że w następnej odsłonie rękodzieł Topielicy będą kwiatki. Żywe takie ;)